Tuesday, August 11, 2009

Tour de Pologne w Krakowie

Fotki z zakończenia Tour de Pologne na krakowskich Błoniach autorstwa Tomka.

A w najbliższy weekend, mam nadzieję, że uda się zaliczyć większe ścignako. W sobotę Mistrzostwa Małopolski, a w niedzielę wyścig na Słowacji w Rożnawej. Później jakaś delikatna przerwa, bo już ponad 14,5 tysiąca kilometrów na budziku w tym roku...

Friday, August 7, 2009

Tour de Pologne

Dobiega końca tegoroczna edycja naszego narodowego wyścigu. Dzisiaj pewnie zapadną ostateczne rozstrzygnięcia, choć premie w Murzasichle i na Głodówce do najcięższych z pewnością nie należą. Szkoda, że peleton nie zawita na jakieś dłuższe podjazdy, ale, z drugiej strony, patrząc na specyfikę organizacji czegokolwiek w polskich warunkach nie ma co znowu narzekać.

Dotychczas wyścig ciekawy. Z początku, chaotyczne i żywiołowe finisze, na których trudno było przewidzieć do końca kto wygra. Wczoraj bardzo ładny atak Ballana, z którym zabrała się też nasza dwójka. Trochę stracona szansa Rutkiewicza na zwycięstwo etapowe, ale i tak przed etapem do Zakopanego, razem ze Szmydem są na dobrych pozycjach do końcowego sukcesu.

Najbardziej wkurzająca rzecz to prowadzenie relacji telewizyjnej... Przerywanie transmisji na pół godziny podczas najbardziej decydujących fragmentów etapu, żeby puścić parę głupawych news-ów to po prostu skandal. Widać, że polska telewizja nie ma pojęcia, ani o sporcie, ani o promocji...

Jutro na żywo zobaczę, co się będzie działo w Krakowie, więc przynajmniej z transmisji nie będę musiał korzystać.

Sunday, August 2, 2009

Tatry Tour 2009

Tegoroczne Tatry Tour udało się szczęśliwie skończyć. To na pewno plus w porównaniu z rokiem ubiegłym. Wynik mógł być lepszy, ale... Zostałem na zjeździe do Murzasichle po katastrofalnej drodze. Przy okazji zgubiłem bidon. Ostatecznie byłem 55-ty open, z trochę ponad 18 minutami straty do zwycięzcy.

A dyspozycja była nawet dobra. Co prawda, pod Ostrą, trochę zostałem, ale na zjeździe szybko doszedłem czołówkę. Właściwie wszystkie podjazdy to jazda ponad 20 km/h. Najmniejsza prędkość na wyścigu jaką zauważyłem do 17,5 km/h... Trochę żałuję, że tempo po Ostrej nie było mocniejsze, bo po spowolnieniu na powrót zjechała się spora grupa i około 100 osobowy peleton jechał aż do Zakopanego. Na zjeździe do Murzasichle wszystko się podzieliło.

Saturday, July 25, 2009

Ventoux

Dokładnie rok i jeden dzień temu sam pokonywałem mityczne Mont Ventoux. Dzisiaj tam ostatecznie rozstrzygnie się tegoroczny Tour... aż się łezka w oku kręci ;)

Za tydzień jeden z najważniejszych, a na pewno najbardziej prestiżowych, startów w tym roku, czyli Tatry Tour. Jak będzie? Mam nadzieję, że tym razem dopisze szczęście, obejdzie się bez kraks i dyspozycja dnia pozwoli na pojechanie na 100%. Po ubiegłorocznym starcie mam pamiątki w postaci kilku sporych blizn, więc teraz chyba może być tylko lepiej.

Saturday, July 18, 2009

Beskid Tour

Dzisiaj byłem na wyścigu w Czechach o nazwie Beskid Tour. Było potwornie ciężko, trudna, górska trasa, upał i słabe samopoczucie potęgowały wszystkie trudności. Poziom organizacji i samych zawodów bardzo wysoki. W wyścigu brali udział zawodnicy zawodowych grup czeskich... Ja po męczarniach na 182 km trasie przyjechałem na metę 39-ty open i 17 w kategorii. Pełna relacja do przeczytania tutaj.