Sunday, March 14, 2010

o 180 stopni

Tydzień temu zacierałem ręce i osłaniałem twarz przed smagającym mrozem wiatrem a dziś złapałem pierwszą kolarską opaleniznę! Od wczoraj jestem we Włoszech, w miejscowości Ceriale z paczką znajomych. Dzisiaj na przetarcie prawie 220 km wybrzeżem, żeby dosłownie rzucić okiem na wyścig Paryż-Nice nad Monaco, na podjeździe La Turbie. Wiosna w pełni, tylko chłodny wiaterek od morza przypomina, że to jeszcze nie lato. Sama jazda wybrzeżem miejscami cudna, gdyby nie to, że trzeba się przebijać przez kilka miejscowości, w których spory ruch odbywa się w stylu wolnym to do niczego nie można by się przyczepić ;)

Wednesday, March 10, 2010

itegracyjna białka

Ostatni weekend trochę się przedłużył. Do poniedziałku odbywał się 3 dniowy wyjazd integracyjny ekipy mobilnych expertów do Białki Tatrzańskiej :D Z jednej strony było słońce, wiatr i białe szaleństwo z drugiej przytulny zajazd, góralskie porcje i złote napoje :)

A wypada tak, że ten tydzień w ogóle mi się trochę skrócił. już w piątek obieram kierunek na Włochy!

Saturday, February 27, 2010

intensywnie

Dobiegający końca luty był dla mnie chyba jednym z najbardziej intensywnych miesięcy w ostatnich latach. Po pierwsze praca i wdrożenie mobilnego śledzika, które powinniśmy ostatecznie zamknąć w najbliższym tygodniu.

Po drugie trening. Ponad 30 godzin spinningu przez ostatnie 4 tygodnie, wiele bardzo mocnych sesji. Przez to kończę też miesiąc z przeziębieniem... Do tego jeszcze końcówka treningów biegowych. W porównaniu z zeszłym rokiem praktycznie brak luźnych (pseudo)regeneracyjnych przejażdżek. Pogoda nie rozpieszczała, więc jazdy na zewnątrz prawie nie było, ale mam nadzieję sobie to odbić w marcu podczas pobytu we Włoszech :)

No i po trzecie przymierzenie się do własnego mieszkania. Wszystko wskazuję na to, że już niedługo zakończę waletowanie u rodziców :P i pójdę na swoje. Właściwie pozostało zebrać wszystkie niezbędne papierki, ale więcej szczegółów później.

Wednesday, February 17, 2010

na zimę spinning

Zimę, jakby nie patrzeć, mamy tysiąclecia, ale nie zmienia to faktu, że do wiosny co raz bliżej i trzeba mocno się pomęczyć, żeby były potem jakieś wyniki. Pozostaje spinning. Szczęśliwie wybór Flexa był trafny i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że treningi są wartościowe i co ważniejsze powinny dać jakiś efekt. W niedzielę były nawet spinningowe Walentynki. Jak widać na fotce Bikeholikowa brać nie próżnuje! A już z niecierpliwością czekam na marzec i treningi w liguryjskim słońcu :)

Friday, February 12, 2010

śledź

Mały sukcesik zawodowy :D Wczoraj ruszyła pierwsza część mobilnej wersji portalu nasza-klasa. Na razie jest to śledzik w wersji lajt, niedługo iPhone i j2me.

A w niedzielę spinningowe Walentynki w flexie. Jest co raz więcej chętnych na tą formę treningu, więc warto sobie zarezerwować miejsce.